Kitek był w niedziele na randce. Niestety randka nie do końca się udała, bo Kitusiowa koleżanka niestety chyba go nie zaakceptowała :( Nastroszyła się tylko i nic więcej. A Kituś jak to Kituś, obszedł całe mieszkanie, położył się w najlepsze na kanapie, po czym znowu udał się na wycieczkę po mieszkaniu :) Wypił koleżance trochę wody, obwąchał i wszedł do jej toalety nawet :P Niestety zachęcanie koleżanki nie pomogło, nie chciała się pobawić z Kitusiem :( Zrobimy jeszcze jedno podejście, może coś się z tego rozwinie :)