wtorek, 4 czerwca 2013

Tania zabawka dla kota.

Czyli jak zająć kota kupując mu piłeczkę za 1 zł :D

8 komentarzy:

  1. No :D i nawet jak się zgubi to nie nadszarpnie zawartości portfela :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo najfajniejsze zabawki wcale nie muszą być drogie ;) Widzę, że momentami Kituś podskakuje identycznie jak piłeczka :D świetny jest!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. no tak, najważniejsza zawsze jest pomysłowość, a nie jakieś drogie zabawki:) a wiadomo nasze kociaki lubią się bawić czasami przeróżnymi rzeczami:P Świetny blog:) będę wpadać częściej. a kociak bombastyczny. to jest pers? ach tak pers właśnie zerknęłam wyżej:P śliczny:) ja mam Birmę i mieszankę Persa z Birmą. Pozdrawiam serdecznie. Oczywiście zapraszam do mnie jeśli zechcesz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. My stajemy na głowie, żeby urozmaicić naszym kotom zabawę, a jednak najprostsze rozwiązania są najlepsze. To najprawdziwsza prawda. Ja polecam jeszcze kulkę zrobioną z kuchennej folii aluminiowej i słomeczkę rozciętą na końcach :)
    Kitusiu jesteś piękny i futerko masz w cudnym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Kitek kocha słomeczki :D Muszę kiedyś wstawić video i pokazać jak szaleje :D

      Usuń
  5. Witam, jestem nowa na blogspocie i nowa w kocim świecie :D. Niebawem w moim mieszkaniu zamieszka mały Martin i właśnie jestem na etapie kupowania zabawek :D. Do głowy by mi nie przyszło, żeby kupić taką właśnie piłeczkę. Wcześniej testowałam różne zabawki na kotach moich znajomych, sprawdzały się myszki, jakieś sznurki, ale nie to! Na pewno wypróbuję. Zapraszam serdecznie do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i będzie Nam bardzo miło jak zostawisz komentarz :)

Pozdrawiamy, Kitek i jego "człowieki".